Seria: Tata Oli. Nie chce być dorosłym/Przeklina - Thomas Brunstrom
Tata Oli już nie chce być dorosły Tata i małolata
– Ja tam bym chciała być dorosła – westchnęła Ola. – Taa. A ja bym wolał być dzieckiem – rozmarzył się tata. A co by było, gdyby tak naprawdę Ola nagle stała się dorosła, a tata dzieckiem? Ola jest zmęczona byciem dzieckiem. To okropnie nudne, kiedy dorośli o wszystkim decydują. Ale tata Oli jest zmęczony byciem dorosłym. Dlatego pewnego dnia się postanowili zamienić się rolami. Teraz Ola musi być dorosła, odebrać tatę z pracy, zrobić zakupy i ugotować obiad. Za to tata musi wcześnie pójść spać. To będzie naprawdę bardzo dziwny dzień.
Tata Oli przeklina
Ola chciałaby pójść do parku rozrywki, aby poszaleć na zjeżdżalniach i dobrze się bawić. Tata też chętnie by się tam wybrał, bo uwielbia watę cukrową i lody, i hot-dogi, i popcorn. Poza tym jest mistrzem w ściganiu się samochodzikami tak przynajmniej twierdzi. Niestety bilety do parku rozrywki są za drogie. Kiedy Stefek skarży się Oli, że w jego domu za każde brzydkie słowo jest pobierana opłata za przeklinanie, dziewczynka wpada na pomysł, jak rozwiązać problem braku pieniędzy



W zestawie

Tata Oli już nie chce być dorosły Tata i małolata
– Ja tam bym chciała być dorosła – westchnęła Ola. – Taa. A ja bym wolał być dzieckiem – rozmarzył się tata. A co by było, gdyby tak naprawdę Ola nagle stała się dorosła, a tata dzieckiem? Ola jest zmęczona byciem dzieckiem. To okropnie nudne, kiedy dorośli o wszystkim decydują. Ale tata Oli jest zmęczony byciem dorosłym. Dlatego pewnego dnia się postanowili zamienić się rolami. Teraz Ola musi być dorosła, odebrać tatę z pracy, zrobić zakupy i ugotować obiad. Za to tata musi wcześnie pójść spać. To będzie naprawdę bardzo dziwny dzień.
Tata Oli przeklina
Ola chciałaby pójść do parku rozrywki, aby poszaleć na zjeżdżalniach i dobrze się bawić. Tata też chętnie by się tam wybrał, bo uwielbia watę cukrową i lody, i hot-dogi, i popcorn. Poza tym jest mistrzem w ściganiu się samochodzikami tak przynajmniej twierdzi. Niestety bilety do parku rozrywki są za drogie. Kiedy Stefek skarży się Oli, że w jego domu za każde brzydkie słowo jest pobierana opłata za przeklinanie, dziewczynka wpada na pomysł, jak rozwiązać problem braku pieniędzy






