A las pamięta - Magdalena Wojtkiewicz
A las pamięta - Magdalena Wojtkiewicz
- Wielkie Litery
AutorzyMagdalena Wojtkiewicz
EAN: 9788384022726
Marka
Symbol
50303B04788KS
Rok wydania
2025
Strony
320
Oprawa
Miekka
Data premiery
2025-04-20
Waga
500 g

Bez ryzyka
14 dni na łatwy zwrot

Szeroki asortyment
ponad milion pozycji

Niskie ceny i rabaty
nawet do 50% każdego dnia
Niepotwierdzona zakupem
Ocena: /5
Marka
Podmiot odpowiedzialny za ten produkt na terenie UE
Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o.Więcej
Adres:
Kleeberga 2Kod pocztowy: 61-615Miasto: PoznańKraj: PolskaNumer telefonu: 512 027 368Adres email: biuro@wydawnictwofilia.pl
Symbol
50303B04788KS
Kod producenta
9788384022726
Rok wydania
2025
Strony
320
Oprawa
Miekka
Data premiery
2025-04-20
Autorzy
Magdalena Wojtkiewicz
Waga
500 g

Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Lato 1940 roku nie wróży nic dobrego czworgu partyzantów z ziem świętokrzyskich: Juliannie Tyszkiewicz ps. „Marcysia”, Wincentemu Sałacie ps. „Wisz”, Hannie Lisieckiej ps. „Lotka” i Cezaremu Witkiewiczowi ps. „Teoś”.
Niemcy wysiedlają Juliannę z jej domu rodzinnego. Stoi za tym jej niemiecka rówieśniczka – Ines von Schultz, żona brutalnego majora Bruna von Schultza. Ines postanawia zatrzymać przy sobie Polkę jako „damę do towarzystwa” i osobistą służącą. Szantażem zmusza ją do zamieszkania w przejętym dworku. Zrozpaczona Julianna w tej podłej sytuacji upatruje jednak korzyść – uważa, że jest w stanie pozyskać zaufanie młodej, zarozumiałej Niemki i wyciągać od niej cenne dla polskich partyzantów informacje. Będzie przekazywać je Wiszowi – jednemu ze swych najserdeczniejszych przyjaciół z dzieciństwa. Z czasem Polce udaje się nawiązać nić porozumienia z Niemką.
EAN: 9788384022726
EAN: 9788384022726
Niepotwierdzona zakupem
Ocena: /5
Zapytaj o produkt
Niepotwierdzona zakupem
Ocena: /5
Opinie o A las pamięta - Magdalena Wojtkiewicz
5.00
Liczba wystawionych opinii: 1
51
40
30
20
10
Kliknij ocenę aby filtrować opinie
5/5
Opinia niepotwierdzona zakupem
Powieści, które chwytają za serce…? Powieści, które chwytają za serce… To moje „must have”, które chłonę jak powietrze. Poruszają niewidzialną strunę w moim wnętrzu, pozostawiając niedosyt, ale i nostalgię. Dzisiejsza recenzja dotyczy właśnie takiej książki – „A las pamięta” autorstwa Magdaleny Wojtkiewicz, wydanej przez Wydawnictwo Filia. Powieść, która według mnie nie krzyczy emocjami, tylko pozwala im spokojnie wybrzmieć. Nie znajdziecie w niej akcji rodem z filmu o kowbojach, lecz historie, które mogłyby wydarzyć się w waszej rodzinie. To jedna z tych książek, które czyta się cicho, powoli, czasem z przerwą na myśl: „To brzmi znajomo…”. Choć fabuła jest konkretna, dotyka bardzo uniwersalnych tematów: pamięci, strat, rodzinnych tajemnic i tego, jak przeszłość potrafi upomnieć się o swoje w najmniej oczekiwanym momencie.
Akcja osadzona jest blisko natury. Las nie jest tu tylko tłem. Jest niemym świadkiem zdarzeń, które wydarzyły się dawno temu i które wciąż mają wpływ na teraźniejszość. Autorka wykorzystuje ten motyw bardzo subtelnie, bez patosu, bez wielkich metafor na siłę. Las po prostu trwa, a ludzie próbują żyć dalej – czasem udając, że nie pamiętają, czasem desperacko pragnąc zapomnieć.
Bohaterowie tej książki są naprawdę zwyczajni. Nie ma tu postaci przerysowanych ani idealnych. To ludzie z bagażem doświadczeń, z decyzjami, których dziś może by nie podjęli, z tajemnicami, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. I właśnie to działa na mnie najmocniej, a jestem przekonana, że na was również. Łatwo odnajdziecie w nich cząstkę siebie w ich wahaniach, lękach, poczuciu winy czy potrzebie zrozumienia tego, co kiedyś zostało przemilczane. A może w historii waszych rodzin znajdziecie coś podobnego? To nie jest książka, która gna od zwrotu akcji do zwrotu akcji. Raczej krok po kroku odsłania kolejne warstwy historii, pozwalając zrozumieć, dlaczego bohaterowie są tacy, jacy są. Przeszłość i teraźniejszość przenikają się naturalnie. Dawne wydarzenia wracają nie w formie sensacyjnych odkryć, ale poprzez emocje, wspomnienia, niedopowiedzenia i rozmowy, które długo nie mogły się odbyć.
Według mnie dużym atutem powieści jest język. Prosty, ciepły, pozbawiony sztuczności. Autorka nie próbuje imponować stylem, tylko opowiada historię tak, jakby robiła to komuś bliskiemu. Dzięki temu czytanie jest płynne i bardzo angażujące. Nawet trudne tematy strata, żal, poczucie krzywdy ą przedstawione z wyczuciem i spokojem. Bez taniego wzruszania, bez moralizowania.
„A las pamięta” to także książka o relacjach rodzinnych. O tym, jak wiele potrafimy ukryć przed sobą nawzajem. Jak łatwo jest milczeć przez lata, wierząc, że cisza rozwiąże wszystko. I jak bolesne bywa zderzenie z prawdą, nawet jeśli ta prawda jest potrzebna, by w końcu ruszyć dalej. Autorka pokazuje, że nie zawsze da się naprawić to, co zostało zniszczone, ale czasem samo zrozumienie przynosi ulgę. Przekonacie się, że ta książka zostanie w waszych głowach i sercach na dłużej. Nie przez dramatyczne sceny, ale przez atmosferę i pytania, które pojawiają się po zamknięciu książki. O to, co my sami nosimy w sobie. Co przemilczamy. I czy na pewno wszystko da się na zawsze ukryć, skoro nawet las pamięta. Zdecydowanie wrócę do niej, i to niejednokrotnie.
Napisz swoją opinię

