Super cena
Aplikacja na miłość - Denise Williams
Miłosna historia, która leczy duszę i pokazuje, że jesteśmy piękne takie, jakie jesteśmy. Bez oceniania i body shamingu.
Britta pracuje w portalu lajfstajlowym i otrzymuje zlecenie opisania popularnej apki do fitnessu FitMi, lansującej ciałopozytywne trendy.
Wes wreszcie osiągnął stabilność finansową, ale nie może ułożyć sobie życia prywatnego. Czuje się samotny i niespełniony. Postanawia wrócić do tego, co kocha, i znów uczyć fitnessu. Britta to jego nowa klientka. Natychmiast łapią świetny kontakt.
Ona, pod czułym okiem trenera, zaczyna się coraz atrakcyjniej czuć we własnym ciele i sama ze sobą. On ma wrażenie, że nie spotkał cieplejszej i bardziej interesującej kobiety niż ona.
Są jednak dwie przeszkody na drodze do ich szczęścia - obie związane z pracą.
Najrozsądniej byłoby się rozejść, by zachować profesjonalizm w pracy, ale co zrobić, kiedy tak dobrze im się wspólnie biega
Ciepła, cudownie urocza, Aplikacja na miłość to idealna lektura na poprawę humoru. Britta jest absolutnym powiewem świeżości, a Wes ma wszystko, co kocham u bohaterów romansów. Od przeczytania tej książki minęły tygodnie, a ja wciąż się uśmiecham za każdym razem, gdy o niej myślę. Jeśli szukasz powieści, która Cię utuli, to dobrze trafiłaś!
Emily Henry, bestsellerowa autorka Beach Read
EAN: 9788328731851Podmiot odpowiedzialny za ten produkt na terenie UE
MUZA SAWięcejAdres:
ul. Sienna 73Kod pocztowy: 00-833Miasto: WarszawaKraj: PolskaNumer telefonu: 48226211775Adres email: muza@muza.com.pl
Potrzebujesz pomocy? Masz pytania?Zadaj pytanie a my odpowiemy niezwłocznie, najciekawsze pytania i odpowiedzi publikując dla innych. Opinie o Aplikacja na miłość - Denise Williams
4.50
Liczba wystawionych opinii: 2
Kliknij ocenę aby filtrować opinie
Opinia niepotwierdzona zakupem
Znalezienie miłości za pośrednictwem aplikacji to nic wyjątkowego w dzisiejszym świecie. Wybór aplikacji do poznania hipotetycznego partnera jest szeroki i chyba każdy może znaleźć tam coś dla siebie. Ale czy w innej, docelowo niezwiązanej z randkowaniem aplikacji, można też odnaleźć miłość życia?
Britta pracuje w magazynie i marzy o tym, by w końcu awansować na redaktorkę. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że daleko jej do supermodelek, jednak stara się akceptować siebie taką, jaka jest. Trochę niezdarną, uwielbiającą przekąski i stroniącą od wysiłku. Pozostaje jednak niezwykle dowcipna, koleżeńska, jest znakomitym kompanem do rozmów, cechuje ją też świetne pióro. Wypróbowanie aplikacji FitMe ma być dla niej okazją na wykazanie się w pracy. A staje się okazją na o wiele więcej.
Wes bardzo ciężko pracował na swoją pozycję. Stabilizacja w karierze sprawia jednak, że zaczyna tęsknić za ruchem, podopiecznymi i dawnymi zajęciami, które dawały mu radość. Jego sytuacja prywatna jest daleka od ideału, była dziewczyna to obecnie jego duża konkurentką na rynku, do tego dochodzą też problemy rodzinne. Trenowanie Britty to dla niego powiew świeżości i okazja do poznania szalenie interesującej dziewczyny. Ale czy tyle wystarczy, by zaryzykować i spróbować zbudować relację na przekór zawodowym zobowiązaniom?
„Aplikacja na miłość” to ciekawy i dobrze skonstruowany romans, który przypomina nam o tym, co w życiu ważne. Autorka stawia spory akcent na przekaz płynący z treści, dotyczący tego, jak powierzchowne ocenianie innych na podstawie ich zewnętrznych atutów jest jednym z największych błędów obecnie popełnianych. Pokazuje, że to, co najistotniejsze i najcenniejsze, znajduje się w środku, a umysł oraz serce potrafią być o wiele bardziej pociągające, niż najpiękniejsze ciało. Relacja Britty i Wesa rozwija się spokojnie, a takie tempo i akcent stawiany na wzajemne poznawanie się bohaterów sprawiają, że jesteśmy absolutnie przekonani o szczerości ich uczuć. Powieść obfituje w korespondencję głównych bohaterów – szczerą, z humorem i przede wszystkim sięgającą coraz głębiej i budującą ich relację na trwałych fundamentach. Ciekawymi wątkami są także perypetie zawodowe postaci, które angażują, ale i także pokazują jak niełatwo jest czasem odnieść sukces i jaką cenę przychodzi za to zapłacić. Zarówno Britta, jak i Wes mają świetnie nakreślone życiorysy, mierzą się z własnymi wyzwaniami w życiu prywatnym, co nadaje im realizmu, ale i sprawia, że można w nich odnaleźć cząstkę siebie. A w całokształcie otrzymujemy powieść może i niezbyt zaskakującą, ale za to bardzo dobrze napisaną, a przede wszystkim, niosącą ze sobą ważny i mocny przekaz, refleksję i promującą istotne wartości. I chociażby z tych powodów warto sięgnąć po tę pozycję.
2024-09-06Joanna, Wałbrzych
Opinia niepotwierdzona zakupem
"Toczyła się we mnie bitwa między samokontrolą, pragnieniem zachowania profesjonalizmu i pulsującą potrzebą przebywania bliżej niej. Samokontrola przegrywała, a ja zastanawiałem się, czy nie wypalić po prostu... że co? Że ona mi się podoba? Że jej pragnę? Że kończę nasze relacje zawodowe, bo zamierzam zaprosić ją na randkę i trzymać za rękę?"
W dzisiejszych czasach dużo mówi się o samoakceptacji. Tymczasem każd* z nas ma kompleksy i dostrzega w sobie wiele niedoskonałości. Zmagamy się z krytyką i hejtem. Staramy się dopasować do innych, do ich wymogów, do standardów.
Bardzo ciężko, jest nam stanąć przed lustrem i powiedzieć: "jestem idealn*", "lubię siebie taką/takim jaka/jakim jestem", "kocham siebie i w pełni siebie akceptuję".
Znacie to?
Ja także.
Bo stając przed tym lusterem, nie dostrzegamy swoich zalet, ale doszukujemy mankamentów.
Wciąż coś nam nie pasuje.
Czegoś mamy za dużo, czegoś za mało.
I wiele chcielibyśmy w sobie zmienić.
Nie myślcie, że książka "Aplikacja na miłość" jest poradnikiem w stylu jak wyrwać się z kompleksów, czy jak pokochać siebie.
To powieść o dziewczynie, która ma do siebie dystans, która potrafi spojrzeć w lustro i powiedzieć, że właściwie się sobie podoba. Lubi w sobie to czy tamto.
A teraz stoi przed możliwością otrzymania awansu.
Nie oszukujmy się, do lasek typu fit nie należy.
Ale się tym nie przejmuje.
Teraz ma wypróbować, opisać i ocenić aplikację do fitnessu. FitMi plasuje na wysokim poziomie i lansuje ciałopozytywne trendy.
To właśnie dzięki niej Britta poznaje swojego trenera Wesa.
Wzajemne wiadomości bardzo zbliżają ich do siebie.
Z czasem łamią wszelkie zasady i spotykają się na treningach twarzą w twarz.
Oboje mają jednak przed sobą tajemnice.
Ich wyjawienie może mocno zachwiać rodzącą się między nimi relacją.
Czy tak się właśnie stanie?
"Aplikacja na miłość" to ciepła książka, która porusza bardzo trudne tematy.
Jest o akceptacji siebie, swojego wyglądu, charakteru, ale też o ludziach, którzy potrafią tą naszą samoakceptacją zachwiać.
Autorka przekazała w niej wiele ważnych kwestii. Ukazała główną bohaterkę, jako silną, niezależną kobietę, która nie wstydzi się własnego ciała, która jest szalona, energiczna i spontaniczna, której nie ograniczają nadprogramowe kilogramy. I to jest piękne. Bo każd* z nas powinien przede wszystkim czuć się dobrze we własnym ciele I żyć w zgodzie z samym sobą.
Bo każd* z nas jest wartościowym człowiekiem. A nasza waga nie jest wyznacznikiem naszego piękna. Nie jest wyznacznikiem szczęścia i miłości. A jak wiemy, kochanego ciała nigdy za wiele
Tak samo Wes. On nie patrzy na wygląd. Dla niego nie ma on najmniejszego znaczenia. Patrzy na Brittę przez pryzmat jej charakteru, zachowania, siły, determinacji. I to jest piękne. Bo nie patrzy na nią powierzchownie. Dla niego nie liczy się to, jak wygląda, czy ma więcej kilogramów, czy nie. Dostrzega piękno dziewczyny w każdym aspekcie.
Naprawdę cudownie, że autorka poruszyła tak ważną kwestię. Tak mało jest powieści, których główną bohaterką jest kobieta plus size. Mam nadzieję, że to się zmieni
"Aplikacja na miłość" to książka naprawdę urocza książka, która potrafi rozbawić, ale też skłonić do refleksji.