Nasze ostatnie jutro - Joanna Kurek
Promocja
Nasze ostatnie jutro - Joanna Kurek
AutorzyJoanna Kurek
EAN: 9788367370592
Symbol
88324
Rok wydania
2026
Strony
308
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Format
14.5 x 21.0 cm
Data premiery
2026-02-27

Bez ryzyka
14 dni na łatwy zwrot

Szeroki asortyment
ponad milion pozycji

Niskie ceny i rabaty
nawet do 50% każdego dnia
Niepotwierdzona zakupem
Ocena: /5
Podmiot odpowiedzialny za ten produkt na terenie UE
Paweł Wiśnik Agencja WydawniczaWięcej
Adres:
Serdeczna 5/16Kod pocztowy: 80-176Miasto: GdańskKraj: PolskaAdres email: biuro@gajus.pl
Symbol
88324
Kod producenta
9788367370592
Rok wydania
2026
Strony
308
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Format
14.5 x 21.0 cm
Data premiery
2026-02-27
Autorzy
Joanna Kurek

Koniec świata nie przyszedł nagle. Ludzie sami go stworzyli. Z popiołów starego porządku rodzi się nowa historia.
Wśród zgliszcz dawnej cywilizacji, pośród ciszy i pyłu, Michael wciąż żyje – choć już dawno przestał wierzyć, że warto. Stracił rodzinę, sens i wiarę w cokolwiek. Każdy dzień jest dla niego powolnym końcem, aż do chwili, gdy spotyka Alice – dziewczynę o oczach pełnych światła.
Razem wyruszają w podróż przez spopielone pustkowia, gdzie nadzieja jest równie rzadka jak deszcz. Po drodze spotykają zarówno tych, którzy zapomnieli, czym jest człowieczeństwo, jak i tych, którzy wciąż potrafią kochać mimo wszystko.
Ich wędrówka staje się nie tylko walką o przetrwanie, ale i duchową podróżą ku odkupieniu. Bo nawet po końcu świata można odnaleźć coś, co ocala – wiarę, miłość i sens.
„Nasze ostatnie jutro” to poruszająca, pełna emocji opowieść o sile ludzkiego ducha, przebaczeniu i nadziei, która potrafi rozświetlić nawet największy mrok.
EAN: 9788367370592
EAN: 9788367370592
Niepotwierdzona zakupem
Ocena: /5
Zapytaj o produkt
Niepotwierdzona zakupem
Ocena: /5
Opinie o Nasze ostatnie jutro - Joanna Kurek
5.00
Liczba wystawionych opinii: 1
51
40
30
20
10
Kliknij ocenę aby filtrować opinie
5/5
Opinia niepotwierdzona zakupem
Recenzja patronacka
„Nasze Ostatnie Jutro”
Autor: Joanna Kurek
Wydawnictwo: Gajus
„Nie tym jest siła, by nie upadać, lecz by wstawać za każdym razem z nową odwagą.
Nie tym jest miłość, by trwać przy sobie, lecz by odnajdywać siebie nawet w największej stracie.
A światło… Światło nigdy nie umiera w sercach tych, którzy odważyli się żyć”.
A gdyby jutra miało już nie być… czy wciąż potrafiłbyś znaleźć powód, żeby iść dalej?
„Nasze Ostatnie Jutro” to historia o świecie, który już się skończył. O cywilizacji zamienionej w popiół i o ludziach, którzy muszą nauczyć się żyć w ciszy po katastrofie. Ale to nie jest opowieść o samej apokalipsie. To opowieść o tym, co rodzi się po niej, o nadziei, która potrafi przetrwać nawet tam, gdzie wszystko inne przestało istnieć.
To coś więcej niż historia zamknięta między stronami książki. To opowieść o stracie, o nadziei i o sile, która potrafi narodzić się z bólu. Historia przypominająca, że dopóki bije serce, nic nie jest naprawdę stracone, nawet wtedy, gdy świat, jaki znaliśmy, przestaje istnieć.
To opowieść o stracie, która zmienia człowieka nieodwracalnie.
O spotkaniu, które przewraca świat do góry nogami.
I o drodze, na której każdy krok może ocalić duszę.
Czy nawet po końcu świata można odnaleźć sens?
To historia o odpowiedzialności, o odbudowie z popiołów, o nadziei, która nie przychodzi w spektakularnym momencie, lecz kiełkuje cicho, w decyzji, by zrobić pierwszy krok.
A choć wokół panuje ciemność, gdzieś w oddali zawsze czai się świt.
Joanna Kurek zabiera czytelnika do rzeczywistości spalonej ludzkimi decyzjami. Koniec świata nie jest tu nagłym kataklizmem, lecz konsekwencją, gorzką, realistyczną i boleśnie prawdziwą.
Wśród zgliszcz dawnej cywilizacji, pośród ciszy i pyłu, Michael wciąż żyje, choć już dawno przestał wierzyć, że warto. Stracił rodzinę, sens i wiarę w cokolwiek. Każdy kolejny dzień jest jedynie echem poprzedniego.
Oddycha, ale jakby zapomniał, po co. Jego wędrówka nie jest tylko walką o przetrwanie. To marsz przez labirynt własnych lęków i win. Każdy krok boli. Każda decyzja waży więcej niż powinna. I właśnie ta niedoskonałość czyni go tak prawdziwym.
Każdy dzień jest dla niego powolnym końcem, aż do chwili, gdy spotyka Alice, dziewczynę o oczach pełnych światła. Nie oślepia i nie obiecuje cudów, ale wystarcza, by zrobić kolejny krok.
Razem wyruszają w podróż przez spopielone pustkowia, gdzie nadzieja jest równie rzadka jak deszcz. Po drodze spotkają zarówno tych, którzy zapomnieli, czym jest człowieczeństwo, jak i tych, którzy wciąż potrafią kochać mimo wszystko.
Wędrówka bohaterów przez zgliszcza cywilizacji staje się czymś więcej niż walką o przetrwanie. To droga ku przebaczeniu, odkupieniu i odkrywaniu, że nawet po końcu świata można odnaleźć sens.
Bo wśród ruin wciąż czeka to, co nas ocala, wiara, miłość i sens.
Michael nie jest klasycznym bohaterem. Jest człowiekiem z krwi i kości, pogubionym, obciążonym odpowiedzialnością, zmuszonym nie tylko przetrwać, ale stać się fundamentem dla innych. Jego droga przypomina marsz przez labirynt, w którym najciemniejsze korytarze prowadzą do własnego serca.
Alice pojawia się jak promień światła w świecie, który dawno zapomniał, czym ono jest. Nie jest jednak naiwną iskierką dobra, to postać, niosąca nadzieję nie dlatego, że świat na nią zasłużył, lecz dlatego, że bez niej nie da się przetrwać.
Relacja między Alice a Michaelem rozwija się powoli i naturalnie, bez zbędnego patosu, za to z ogromną emocjonalną autentycznością. Nie dominuje fabuły, a jednak subtelnie ją wzmacnia, jak cichy puls przypominający, że serce wciąż bije, nawet gdy świat wokół zdaje się zatrzymany. Najwięcej dzieje się tu w ciszy, drobnych gestach, w spojrzeniach, w niedopowiedzianych słowach i dialogach, które niosą więcej emocji niż wielkie deklaracje. To właśnie w tej subtelności kryje się prawdziwa siła tej historii.
Ciekawy jest motyw księgi, symbol pamięci i ciągłości. W rzeczywistości, gdzie wszystko można stracić, słowo staje się ziarnem. Myśl, fundamentem. To subtelne, ale niezwykle wymowne przypomnienie, że odbudowa zaczyna się nie od murów, lecz od decyzji, by nie powielać dawnych błędów.
Autorka mistrzowsko balansuje między surowością postapokaliptycznego krajobrazu a delikatnością ludzkich emocji. Każde spotkanie na drodze bohaterów jest lustrem, pokazuje, kim można się stać, gdy znikają zasady, i jak niewiele potrzeba, by ocalić resztki człowieczeństwa. Tu nie ma prostych podziałów na dobro i zło. Są wybory. I ich cena.
„Nasze Ostatnie Jutro” to książka o przebaczeniu, które boli. O miłości, która nie obiecuje happy endu, ale daje powód, by iść dalej. O wierze, niekoniecznie w świat, lecz w drugiego człowieka. To powieść, która zostawia ślad: cichy, ale trwały. Zostaje w myślach, w emocjach, w pytaniach, które wracają długo po zamknięciu ostatniej strony.
Ta historia trafi prosto w Twoje serce. Bo „Nasze Ostatnie Jutro” przypomina, że nawet gdy wszystko się kończy… wciąż warto walczyć o jutro.
To książka, którą się nie tylko czyta.
To książka, którą się czuje.
Napisz swoją opinię

